A więc światło umarło.

„Pętam się pałętam,

kluczę pomiędzy miejscem, gdzie mnie teraz już

nie ma a miejscem gdzie mnie nie ma jeszcze

– i nie do końca wiadomo, czy w ogóle.”

Świetlicki jest idealny na takie momenty. Świetlicki w tych sprawach zawsze strzela w dziesiątkę.

„Celuję prosto w twoje serce, synu!”

„Przecież wiesz, że to najmniej czuły we mnie punkt.”

Przepraszam siebie za wybrakowanie. I za wszystkie końce, których początków nie dało się do końca zbudować, bo piasek zupełnie się przemoczył. Udają, że nikt nie wie, a prawda jest taka, że za wszystkim stoi moja ukryta premedytacja.

Jeśli każą Ci wybierać, oczywistym jest, że wybierzesz coś, co jest stałe. Boisz się od urodzenia. Najpierw gumowych zabawek, potem gumowych pasków, później znowu gumowych zabawek, na które wydajesz zarobione niekoniecznie przez siebie pieniądze. Od zawsze boisz się tego, że tylko udajesz, że szczycisz się swoją śmiertelnością.
Strach jest mi bliższy od tej miłości, którą afiszujesz żądaniami.
A teraz wybacz, idę na reklamy.

R.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: