Patois.

Goya niewątpliwie przerażająco zachwyca. Zaczarowana chodzę od jakiegoś czasu albumem z Jego obrazami, nic to jednak w porównaniu z doświadczeniami Uroczyska (pozdrawiamy), które miało okazję stanąć przez chwilę tuż obok Francisca (może nawet wymienić parę niemych zdań).

Obrazy emanują wszechobecnym mrokiem. Rozmawiałam nawet ostatnio z jeszcze-nie-debiutującym-artystą, który sam stwierdził, że ‚malarstwo Goi przeraża, ale jednocześnie widać jego geniusz”. Niesamowite wrażenie wywiera też książka „Saturn” Jacka Denhela, którego również ośmielę się nazwać geniuszem. Za bohatera obrał on sobie nie kogo innego jak właśnie Francisca.

Tytuł książki nie jest przypadkowy, dotyczy bowiem jednego z obrazów Goi – „Saturn pożerający swoje dzieci” Saturn należący do cyklu „Czarne obrazy”, którymi pokryte zostały ściany w jego domu.

Książka opowiada jedną historię widzianą z trzech (czy różnych?) stron: ojca, syna i wnuka. Obraz jest kluczem do odpowiedzi na pytanie co zdarzyło się (zdarza) pomiędzy trzema (związanymi więzami krwi) mężczyznami.

Jak nie zachwyca, jak zachwyca?

__
Motyw przewodni dzisiaj – Patois.

R.

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Patois.”

  1. Uroczysko stanąwszy przed Saturnem oniemiało. ale i przed Staruszkami. Przed Rozstrzelaniem generalnie mowę uroczysku Goya odjął. Szczęściem pisać mogę 😉 Cieszę się, że Roxanę zachwycił. On i Jacek. Jak Roxana zadaną lekcje odrobi, zapraszam po kolejne porcje. Ukłony 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: