Dnia szesnastego.

Dlaczego trzeba zdecydować się na ostateczność? – zapytasz.
Dlatego, że półśrodki pogarszają nadchodzące ‚teraz’ – odpowiem.

Irracjonalność ostatnich dni nie zna granic. Kolejny moment, który zdawać by się mogło – weryfikuje rzeczywistość. Tak naprawdę jednak projekcja jest pozorna. Wszystko dzieje się w umyśle – eksplodującym, a to sprawia, że logice kręci się w głowie i dłonie robią swoje. Usta krzyczą swoje. Tylko oczy, jakby najwcześniej trzeźwiąc – płaczą. Już zdają sobie sprawę. Im dłużej patrzysz w przepaść, tym dłużej przepaść patrzy w ciebie. A wtedy…

Drewniany blat do krojenia chleba i wszystkiego zostaje przyprószony pozostałościami po chlebie i wszystkim. Chwilę wcześniej następuje niewinna wymiana nieprawdziwych zdań, a może nawet mniej – słów.
[…]
Nie lubisz, kiedy cię prowokuję. Bardzo nie lubisz. Jest emocja? Jest. I o to chodzi.
[…]

____________________

Nie rzucaj się więc z połamaną motyką na.

R.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: