Archiwum dla Lipiec, 2011

Inside my mind.

Posted in Uncategorized on Lipiec 14, 2011 by rudejestwredne

Kiedy łzy tamują potok słów… na horyzoncie pojawiają się przyjaciele.

Proszę Państwa, sprawa najwyższej dla mnie wagi, bo oto okazało się, że nie jestem Samotną Wyspą, kiedy decyzja zostaje włożona do teczki z napisem „Podjęta”.

Oczywiście, różni w różny sposób mówić mogą, że ja to Dziecko Nieszczęścia (wyłączam spod działania prawa), że cierpię na Chroniczne Nieszczęścia (to też wyłączam), ale prawda jest taka, że doświadczenia weryfikują Prawdę.

Boli (prócz ręki) to, że nieroztropność czai się teraz już nawet nie w kątach. Problemy na własne życzenie stwarzają sobie ludzie, którzy myślą, że trafili na „głupiutką licealistkę zadowalającą się obietnicami”. Pomimo całej mojej naiwności są wokół ludzie, którzy nie pozwolą, żeby tej głupiutkiej stała się krzywda. Wydawać by się mogło to naturalnym, niemniej jest to pierwsza sytuacja, która tak bardzo określa złożoność relacji, w których to nie jestem epizodem.

Warto tu podziękować Przeznaczonym Przypadkom, które mimo tego, że doświadczają moją osobę sprawiają, że oczy otwierają się na zupełnie nową jakość.

A w kąciku po cichutku siedzi sobie teczka z napisem „Niespodziewanie zawiedziona na Tobie”.

Dziękuję. >dyga nóżką<

R.

Śmierć i ogólne spustoszenie.

Posted in Uncategorized on Lipiec 10, 2011 by rudejestwredne

Rozcięta ręka, przecięte ścięgno, pięć szwów i cztery tygodnie w gipsie- z serii Roxana Zmywa Naczynia.

>nie może pisać, więc na tym skończy<

R.