Wolność po godzinie moralności.

Irytacja i wewnętrzne zwątpienie. W ludzi. Nie wszystkich.

Nie da się ukryć jednak, że rzeczywistość weryfikuje wykreowane osobistości. Co gorsza, ja –
Dziewczynka z Zapał(k)ami wierzę naiwnie zawsze w to, że ludzie są prawdziwi. Okazuje się, że to zwykła manipulacja.

Mówię dość. Tak samo, jak parę dni temu powiedziałam NIE dla dzielenia na elitę i hołotę.

Ale to przecież okropne. Okropne jest to, że śmiałam wyrazić swoje stanowisko, okropne jest to, że uzewnętrzniłam swoje poglądy, okropne jest wszystko, bo… INNI mają poglądy różne od moich. To z kolei znak, że INNI muszą zasygnalizować mi niesłuszność moich poglądów i zrobić wszystko, ażeby wywołać wyrzuty sumienia – nieprawdziwe, bo nieprawdziwe, ale wyrzuty.

Otóż, proszę Państwa. Zawiodłam się. Na sobie, bo żywiłam wielki i głęboki szacunek do niewłaściwych ludzi i na niewłaściwych ludziach, bo z Prawdą mają, jak się okazuje, niewiele wspólnego.

Mam prawo.
A przez usta przechodzi mi tylko jedno słowo podsumowujące: żałosne.

Dziękuję bardzo za uwagę.

R.

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Wolność po godzinie moralności.”

  1. Cotopaxi Says:

    Aż tak źle czy może popełniony tekst to przenośnia? Wyluzuj Roxana… 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: