Archiwum dla Grudzień, 2010

Wyrafinowany twór.

Posted in Uncategorized on Grudzień 1, 2010 by rudejestwredne

Ludzie nie mówią o tym, co odczuwają, jakie emocje towarzyszą im w sytuacjach „podwyższonego ciśnienia tętniczego” myśląc i żyjąc złudnym przekonaniem, że przecież KAŻDY to wie. Jest też, jak zawsze, część druga ludzi, którzy nie mówią, bo i tak NIKT nie rozumie.

 

Pamiętam, że będąc małą dziewczynką bardzo bałam się wojny.

– Ale przecież jest NATO, ciociu. Oni nas uratują.

– Oni nie przyjadą, Roksanko. Oni nigdy nie przyjeżdżają.

Po tej rozmowie całkowicie zwątpiłam w świat. Przerażona zaczęłam myśleć, co zrobić, żeby przeżyć. Stwierdziłam, że jeśli od razu kupimy całą piwnicę chipsów i coli, przeżyjemy na pewno, bo to się nie zepsuje szybko. Wymyśliłam, że schowamy się w podziemiach kościoła, bo ludzie boją się krzyża i zostawią nas w spokoju. Bałam się. Nienawidziłam zostawać sama w domu. Pamiętam niedzielne wieczory, kiedy wszyscy wychodzili gdzieś_tam, a ja zostawałam sama i oglądałam wieczorynkę. Bałam się straszliwie, że zaraz do domu wejdą mężczyźni w chustach na głowie i mnie zabiją. Zabiją mnie, a co gorsza, ukradną mój pamiętnik, którego tak bardzo strzegłam. Ukradną i później przeczytają. Zrobiłam sobie nawet miecz. Cały czas trzymałam go przy sobie „w razie wu”. Wymyśliłam też nazwę dla mojej tajnej organizacji, która zgładziłaby wroga… Czy i wy też tak bardzo się baliście?

Najbardziej przeraża to, że teraz, kiedy jestem już „duża”, ludzie nadal się zabijają, nadal „zastać nas może ta wojna”, której zawsze bardzo się bałam, a ja już nie boję się „mężczyzn w chustach”, nie kupuję chipsów i coli na zapas, ba! nawet nie strzegę żadnego pamiętnika. W tym momencie stawiam sobie pytanie: Czy ja przestaję być dzieckiem?

 

R.